27.12.11

Chopin w Warszawie






"Rok 2010 jest szczególny pod tym względem, gdyż obchodzimy okrągłą 200 rocznicę urodzin Fryderyka Chopina." Autentyk.
Mamy jednak już rok 2011, a za parę chwil nawet 2012. Ściana jednak nadal stoi różem.

24.12.11

Światełka

video

Ciemna, zamknięta kawiarnia,
Ulica pusta bez dna.
Wśród mokrych liści latarnia,
Mgła.

Cichnący słychać w oddali
Jęk zamykanych bram
I otośmy z sobą zostali
Tej nocy znów sam na sam.

W tę jedną godzinę przed świtem,
Gdy w sennej martwocie trwasz,
Odkrywam zasnutą błękitem
Twą młodą, Warszawo, twarz. 

Fragment "W Warszawie" Antoniego Słonimskiego.
I fragment "Nie lubię poniedziałku". Warszawski film.

20.12.11

L Akcja GTWb - L, XL, XXL...




Na placu Grzybowskim mamy widok na miasto w dużych rozmiarach. Może sam Kościół Wszystkich Świętych wielki już dziś nie jest, więc za L niech robi budynek TP S.A. Tower przy Twardej (128 m), za XL - wieżowce WFC przy Emilii Plater (165 m) i Rondo 1 przy Rondzie ONZ (192 m), a za XXL oczywiście sam najjaśniejszy Pałac Kultury i Nauki (230 m). Wszystkie rozmiary oczywiście z iglicami :)

17.12.11

Hildesheim. Autoportret z fontanną.




Do tego z trzech różnych ujęć :)
W tle rynek, ratusz i kamieniczki zabytkowego Hildesheim, co to było siedzibą biskupstwa wtedy,
kiedy u nas prasłowiańskie wilki z niedźwiedziami czciły Swarożyca ze Świętowitem do spółki ;)
Wszystko zresztą lipa i pic na wodę, bo podobnie jak nasza Starówka, odbudowane całkiem niedawno.
Niestety, prawie wszystko wokoło nadal w remoncie, a nasze krajowe rozkopki to przy niemieckich małe piwko przed obiadem.

15.12.11

Mokobody. Kościół Świętej Jadwigi.






Kontynuując przerwany wątek pt. "Na wschód od Warszawy, czyli Siedlce i okolice" dzisiaj odcinek o niewielkiej miejscowości
o ciekawej nazwie Mokobody, pochodzącej niechybnie od nazwiska XV wiecznego rycerza, kasztelana i sędziego Jana Mąkobodzkiego
herbu Przerowa. Niegdyś miasto, ale od blisko 150 lat wieś, po utracie praw miejskich po powstaniu styczniowym.
Sportretowany powyżej kościół pw. św. Jadwigi akurat był zamknięty, więc nie został spenetrowany. Muszą więc nam wystarczyć informacje ze strony urzędowogminnej.
PS. Chcieliśmy wynająć dźwig (widoczny na ostatnim zdjęciu) do obcięcia gałęzi (widocznych na wszystkich zdjęciach), ale załoga wolała rozpiąć między nieistniejącymi latarniami proporzec pt. "Wszystkie dzieci są nasze". No i wtedy to się dopiero zaczęło...

13.12.11

Wczoraj i dziś? Dziś i jutro?



Powyższy obrazek obyczajowy z Francuskiej, strzelony w odstępie paru metrów, skojarzył mi się z dzisiejszą trzydziestą rocznicą.
Kim będzie ten współczesny człowiek sukcesu za 30 lat? Rentierem czy może człowiekiem, który musi dorabiać do głodowej emerytury?
Kim był 30 lat temu emeryt, który dziś na ulicy sprzedaje plon z własnego ogródka? Sumiennym pracownikiem czy niebieskim ptakiem?

8.12.11

Audi R8 na Unter den Linden.



Piękne Audi R8 na berlińskiej alei lipowej, znaczy Unter den Linden (a tak naprawdę na Pariser Platz) z Bramą Brandenburską w tle.
Bonusowo malunek pt. "Drzwi w Drzwi" ("Tür an Tür") na budynku polskiej ambasady w Berlinie, czyli prawie po drugiej stronie ulicy.
Jak widać, nawet tam przenieśliśmy naszą nową świecką tradycję zasłaniania budynków reklamami. Niech się uczą kultury. A co!

6.12.11

Most Poniatowskiego.





Nasz stulatek już u mnie gościł przy okazji akcji GTWb, więc tytułem uzupełnienia kilka innych ujęć mostu księcia Józefa Poniatowskiego, z wieżycami po praskiej stronie w jesiennej szacie, rzutem oka pod przęsło i w końcu spojrzenie za Wisłę, z perspektywą Pajaca w tle.

3.12.11

Er ist Unser Friede!



Er'ze - nie masz wyboru. Niemiaszki Cię podkablowali :) Konkretnie Brandenbury z miasteczka Herzberg (Mark).
Sam kościół jest bardzo ciekawy - polnokamienny, i to z XIII wieku. Podziwiać!

1.12.11

Próżna przy placu Grzybowskim






Jak wszyscy wiemy, Próżna trwa w nieustającym remoncie, czyli (na razie) jest coraz gorzej.
Powyższe zdjęcia za jakiś czas mają więc szansę być historycznymi. Oby szło ku lepszemu!

29.11.11

Druskienniki - kościół Matki Boskiej Szkaplerznej








Druskienniki (Druskininkai) - nieduże miasteczko uzdrowiskowe (nazwa miasta oznacza gościa warzącego sól) na Litwie, z ciekawą historią, obejmującą m.in. reklamę miejscowych solanek przez marszałka JPI, dla którego - jak wiadomo - były to prawie tereny rodzinne.

Sam neogotycki kościół pw. Matki Boskiej Szkaplerznej, zaprojektowany przez dobrze nam znanego Stefana Szyllera ma niecałe 100 lat, a jak wyglądał kiedyś można zobaczyć na starej fotografii Leona Baranowskiego, opublikowanej na stronie Biblioteki Narodowej.

No dobra - pojechaliśmy tam głównie dla świetnego, ogromnego aquaparku i sąsiadującej trasy drzewno-linowej, gdzie można na tyrolce przelecieć się nad Niemnem w tę i nazad. Trasy są zróżnicowane - ta najtrudniejsza faktycznie wymaga potężnej krzepy w łapkach.

24.11.11

Węgrów - Dom Gdański.





Kontynuując węgrowskie peregrynacje - ciekawy w swym kształcie barokowy zajazd, zwany Domem Gdańskim (więcej na tabliczce), obecnie Miejska Biblioteka Publiczna w Węgrowie, z Salą Tradycji Regionalnej i Galerią (nie zwiedziliśmy, bo zamknięte na głucho).
Bonusowo - sąsiadujący z biblioteką drewniany dom na węgrowskim rynku, który niestety wygląda tak, jakby miał się zaraz rozsypać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...