No to zgodnie z
anonsem, jedziemy ze statywowymi zdjęciami. Trochę więcej światła (choć daleko jeszcze do HDRu) i zdecydowanie mniej szumu niż z poprzednio prezentowanych naręcznych, choć na blogowych wersjach tego tak bardzo nie widać. I to nie jest nasze ostatnie słowo :)
2 wiadomości:
Bardzo ładne defekty specjalne, ale i same wnętrza niczego sobie.
Defekty specjalne były sponsorowane przez kurz, a wnętrza ślicznie się z nim komponowały.
Prześlij komentarz