31.1.12

Poznań swój kraj, czyli mur pruski na Jeżycach.








Kto nie lubi pruskiego muru? Zwłaszcza w byłym pruskim zaborze, a konkretnie w stolicy Wielkopolski. My lubimy bardzo, więc dzisiaj dwa piękne ostańce z pruskiego muru. Konkretnie z ulicy Jeżyckiej, znanej miłośnikom słynnej Musierowiczowskiej "Jeżycjady".
A ponieważ ciekawych miejsc w Poznaniu jest niemało, więc z pewnością jeszcze nie jeden raz zagoszczą na naszych łamach :)

28.1.12

Pepsi Kosmos, czyli szczecińskie neony i szyldy.







Pokazywaliśmy już magiczny Szczecin nocą, czas na odsłonę dzienną, już może nie tak elegancką, ale neonowy "Uśmiech"
zawsze w cenie. Do neonów dodajemy nostalgiczny szyld z serwisu AGD/RTV, przedstawiający marki dawno już zapomniane,
a kiedyś wiodące, ba - będące przedmiotem pożądania i wielodniowego stania w kolejkach. Jak to się świat zmienił...

Na ostatnim zdjęciu wejście do najstarszego działającego kina w Polsce i na świecie, legitymującego się oficjalnym certyfikatem
Księgi Rekordów Guinnessa, działającego od ponad stu lat w tej samej lokalizacji, choć oczywiście nie pod tą samą nazwą - Kina Pionier.

26.1.12

Reichstag Fostera dniem i nocą.







Mówisz: Berlin, myślisz: Brama Brandenburska. Albo Reichstag właśnie. I ta flaga co na nim powiewa (ła).

Brama Brandenburska już u nas była, choć tylko jako tło do super Audi R8, ale zapewniamy, że się jeszcze pojawi w roli głównej.
Dziś jednak prezentujemy Reichstag (a właściwie ściślej: Reichstagsgebäude) w wersji uwspółcześnionej przez Normana Fostera,
znanego nam ze stołecznego kontrowersyjnego Metropolitana przy Teatrze Wielkim. Wersja przebudowy Reichstagu przez Fostera
ulegała licznym przeobrażeniom, i z oryginalnego pomysłu niewiele zostało. Miejscowi mówią, że to dobrze.

Najbardziej znanym elementem przebudowy jest szklana kopuła. U nas akurat widać ją średnio, a to dlatego, że mamy focha.
Żeby się dostać do środka, trzeba bowiem na kilka dni naprzód złożyć dokumenty, uwierzytelnione odpisy aktu urodzenia,
zapewnienie, że antenaci, a przynajmniej wstępni po stronie matki do trzeciego pokolenia... no dobra, w każdym razie
wejść z ulicy ot tak się nie da. A fe, co za demokracja (ludowa)!
Za karę ostatni obrazek nie przedstawia samego Reichstagu, tylko jego najbliższą okolicę.

24.1.12

Frankenstein II, czyli Ząbkowice Śląskie po raz wtóry.







Pokazywaliśmy już przerażające wnętrza Izby Pamiątek Regionalnych, odwołujące się do legendy Frankensteina, więc dzisiaj widoki spokojniejsze. Mamy więc właśnie owo rzeczone Laboratorium Frankensteina z zewnątrz, z sąsiadującym z nim ponad stuletnim budynkiem szkoły - akurat by nas nie zdziwiło, gdyby tam straszyło, bo budynek jest... rodem z horrorów!
Dodatkowo płaska rzeźba z kościoła Świętej Anny sąsiadującego ze słynną Krzywą Wieżą, budynek ząbkowickiego ratusza znajdujący się oczywiście na rynku, oraz sama Krzywa Wieża.

Warto zaznaczyć, że Ząbkowice są zaprzeczeniem sennego miasteczka - mimo, że turystów za wielu nie spotkaliśmy, to na każdym kroku widać dynamikę miasta i pozytywne nastawienie. Aż miło popatrzeć i przenieść takie podejście do wielu innych miejsc :)

PS. Pardą za brak korekty perspektywy, ale... wieża naprawdę jest krzywa, i ulica Frankensteina też Krzywa (z nazwy i kształtu),
więc musieliśmy uszanować miejscową tradycję ;)

21.1.12

Siedlce (4) - Wielka Sztuka!




Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego odcinka naszej siedleckiej wyprawy, w dzisiejszym odcinku prezentujemy 'wyklejankę
z potłuczonych przez Stanisława Anioła talerzy', stojącą w dwóch częściach przed siedleckim Starostwem Powiatowym,
z prawiepodprogowym cytatem z Zamoyskiego Jana.

Przy okazji fotografowania ucięliśmy sobie bardzo przyjemną pogawędkę (bez żadnej ironii!) z panem ochroniarzem,
który zainteresował się co to za strategiczne obiekty strzelamy. Mocno się zdziwił, że nas te mozaiki zainteresowały.
Nie bardzo rozumiemy dlaczego, bo przecież każdy widzi, że to Wielka Sztuka jest!

20.1.12

LI Akcja GTWb - Ballada o żołnierzu (czyli Warszawa wojskowa ale nie wojenna).




Warszawy wojskowej nie ma, ale jest za to wojskowe Mazowsze. Z Migiem koło Biedronki w pokazywanym już przez Ajemaja
Nowym Mieście nad Pilicą. Samolot stoi tam nieprzypadkowo, bo tuż pod miastem znajduje się nieczynne już lotnisko wojskowe,
po którym można sobie swobodnie pobrykać, bo nie jest zamknięte.

PS. Dla zainteresowanych - na zdjęciach PZL-Mielec Lim-5P (MiG-17PF) z fikcyjnym numerem taktycznym 5058.

19.1.12

Raz, dwa, trzy - Baba Jaga patrzy!



Wilno pokazywaliśmy już wielokrotnie i na pewno pokażemy jeszcze nieraz, bo to miasto niezwykłe, kolorowe i zróżnicowane.
A w dzisiejszym odcinku wystąpiła dla Państwa wileńska Baba Jaga :)

17.1.12

Tworki. Wielka Sztuka.





No dobra, sami chcieliście, to macie. Tworki. Wielka Sztuka, przez Wielkie eSz! Na kolana narody! Podziwiać!

PS. Dziwne, do środka nas nie wpuścili. Jeszcze (tu wrócimy)!

14.1.12

Druskienniki drewniane.







Litewskie uzdrowisko Druskienniki już pokazywaliśmy, dzisiaj obrazki z drewnianej części tego miasteczka.
Oczywiście, w Druskiennikach są też budynki całkiem nowoczesne - pokażemy je przy najbliższej okazji, ale samo centrum
uzdrowiska jest mocno swojskie - przypomina wypisz-wymaluj Krynicę-Zdrój, Nałęczów czy Ciechocinek.

12.1.12

Most Poniatowskiego - nowa stara odsłona.






Skoro już wszyscy tam byli, to i my też wybraliśmy się ponownie. Jak wiadomo, poziom Wisły ostatnio wyraźnie opadł,
odsłaniając pogrzebaną już część jego konstrukcji - a raczej konstrukcji jego poprzednika, porzuconą po wojnie.

Miejscówka przyciąga obecnie sporą ilość hobbystów - na drugim zdjęciu widać na przykład, jak pewien dżentelmen
dokonuje dokładnych pomiarów. Naprawdę! W nagrodę na ostatnim zdjęciu - "autoportret z zardzewiałym filarem".

10.1.12

Auta w przestrzeni miejskiej.








Dzisiaj odcinek urozmaicony, bez jednej miejscówki, za to z jednym tematem przewodnim, choć w różnych ujęciach.
Auta lubimy i to bardzo, co widać choćby po ilości wpisów, także u Krabiana/Ajemaja. Te na zdjęciach powyżej nie zwracają uwagi
- przynajmniej na pierwszy rzut oka - ale mają w sobie to magiczne coś, co je wyróżnia.

Pierwsze zdjęcie - klasyczna dwudrzwiowa VW Jetta II, znakomicie utrzymana, choć dawno pełnoletnia. Kolejne - znowu VW,
i to jeszcze starszy - trochę zapomniany i niedoceniany VW T3 w rzadkiej odmianie kempingowej, i również w świetnym stanie.

Kolejno - półciężarowy Dodge - znacznie mniej typowy od legendarnych władców amerykańskich wsi i przedmieści - wielkich pickupów,
ale swój urok roboczego woła (mimo wyraźnego zapuszczenia) posiada. Poniżej - daleki i ubogi krewniak amerykańskich pickupów -
niebieski Żuk w powązkowskiej bramie Honoraty - klasyk nad klasykami naszych krajowych dróg powiatowych.

Flota Poczty Polskiej może imponująca nie jest, ale na następnym zdjęciu widać aż cztery różne modele pocztowych dostawczaków
(Fiat Doblo Multi, Citroen C15, Citroen Berlingo i - słabo widoczne w drugim rzędzie - Renault Kangoo).
Gdzieś tam na trzecim planie majaczy zdaje się jeszcze kabina (z) Lublina, ale pewności nie mamy.

Przedostatnie zdjęcie znalazło się tutaj raczej ze względu na urocze wyobrażenie teściowej na pace dostawczego Iveco,
natomiast ostatnie zdjęcie to żarówiastopomarańczowy klasyczny pekaesiak - Autosan H9 i niemiecka Setra S215,
swego czasu całkiem przyzwoity międzymiastowiec - oba autobusy dożywają swych dni w charakterze nauki jazdy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...