15.5.12

Polanica Zdrój - stacja i szlaki.

W Polanicy-Zdroju śmy jeszcze nie byli, a trafiliśmy tam, można powiedzieć, przypadkiem - albo lepiej - było po drodze.

W pierwszych słowach mego listu... ciekawe zabytkowe oczywiście zabudowania miejscowej stacji kolejowej, i to z prawdziwym semaforem!




...zabudowania "oczywiście" podupadłe, ale miejscowych humor nie opuszcza - pan koniecznie chciał mieć pamiątkową fotkę...


...no to przecież nie jesteśmy tacy, żeby odmawiać... spojrzenie w kierunku dawnej 'świetności'...


...spojrzymy sobie nostalgicznie na rzadko już używane tory...



...oraz sam budynek stacyjny od strony miasta...


i teraz mamy dylemat - czy kierować się sercem, czyli w prawo...


czy też może - eee - w lewo?...



...no dobrze, mamy wreszcie oczekiwane wyjaśnienie...


...a gdybyście kiedyś przypadkiem byli z wózkiem, to sprawa jest jasna - tędy...


8 komentarzy:

  1. ech, rzadko używane? używało się ich w ubiegłym wieku. łezka się w oku kręci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Polanicy trafiłem kilka lat temu celowo i bardzo mi się podobało. Niestety, byłem zimą i nie mogłem zobaczyć, jak kwitną dziesiątki zarastających miejski park rododendronów. Może którejś wiosny się uda...

    OdpowiedzUsuń
  3. @Er - tory są rzadko używane ze względu na podły stan linii Kłodzko-Kudowa. Autobusem jedzie się chyba trzy razy krócej niż pociągiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam osobiście lubię slow-motion pociągowy - szczeniakiem będąc jeździłem w Bieszczady kilka razy w sezonie i przejazd kolejką z szybkością rzędu 10-15 km/h zawsze był przyjemnością. A przecież do Zdroju to też trzeba zdążać statecznie, no nie?
    Więcej samej Polanicy oczywiście będzie, ale głównie budynki, bo zielsko to my raczej nie teges...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam Polanicy od tej, sercowej strony, od strony dworca też, przyznaję - ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "przecież do Zdroju trzeba zdążać statecznie" - arcysłuszna uwaga :-)
    samej Polanicy nie liznąłem za dużo - pamiętam rynek i... dworzec.
    za to okolica - tak. Polanica i okolica.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polanica i okolica to już za parę godzin na stolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "W Polanicy-Zdroju śmy jeszcze nie byli" - dzięki składni zdania zabrzmiało niemal po czesku :) A do granicy całkiem niedaleko.

    W samej Polanicy (tudzież Dusznikach i Kudowie) byłem trzykrotnie - przed powodzią, tuż po i rok po. I chociaż D. i K. podobały mi się bardziej, niż P., to widać było, w którym mieście jest dyrekcja uzdrowisk dla tych trzech miast "if ju noł łod aj min".

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...