30.6.12

Wileńskie ulice, kamienice i podwórka.

Wilno było już u nas nie jeden raz. Niemniej jednak, jest tak różnorodne i robiące wrażenie, że do dziś z przyjemnością
wspominamy krótką wizytę tamże. W dzisiejszym odcinku tylko ulice, kamienice i podwórka. I żadnych kościołów!

Zaczniemy od stojąco-jeżdżącej na pięknym klasycznym mercedesie, reklamy targu staroci...



...to jest praktycznie centrum Wilna...



...dosłownie dwa kroki w bok, i jest już szeroka ulica, hala targowa i... samolot...


...no dobra, jest też trochę szerszych ulic, do tego z klasycznym "wrocławskim" brukiem...



...były też nasze ulubione księgarnie, i do tego z lokalnymi przechodniami...



...ba, jest tu nawet wielka sztuka...


...ale wróćmy do wąskich uliczek w centrum i stojących przy nich kamienic...



...a warto zajrzeć i na podwórka, bo trafiają się takie cuda, a'la Żyrardów...



...i to też jest prawie ścisłe centrum, ale my akurat lubimy takie klimaty...


...i na koniec jeszcze jedno podwórko i rozpołowiona kamienica, prawie jak na warszawskiej Pradze czy Woli...


28.6.12

Polanica-Zdrój - Pijalnia, wille i niespodzianka.

Dzisiejszym wpisem żegnamy się z gościnną Polanicą-Zdrojem. Była Wielka Pieniawa, był kościół wniebowzięcia NMP, stacja, tory,
zwierzęta i ludzie. Nie było jeszcze jednak głównej atrakcji, czyli Pijalni zdrojowej, wspaniałych willi (oraz deseru na koniec).

Na dzień dobry wejście główne do Pijalni, z miejscem parkingowym dla zarządu (i wypaśnymi furami)...


...widok ze schodów pijalni, bardzo zresztą sympatyczny...


...tymczasem przeszliśmy na drugą stronę Pijalni, i widzimy ją od strony parku zdrojowego...


...jako przerywnik wystąpi fotka fabryczna, a'la PRL (z wyjątkiem tzw. reklamy po lewej)...


...wracamy do ładnej strony uzdrowiska - oto niektóre z licznych poniemieckich willi z głównego deptaka i okolic...





...w sumie to już chyba nie jest willa, tylko regularny dom wczasowy...


...a ten dom wczasowy jest wcale stylowy...


...gdyby nie fakt, że...


...teraz tylko w nim straszy, bo jest nieczynny od lat...


...wchodząc wyżej ulicą Kamienną (w kierunku wspomnianego kościoła wniebowzięcia NMP), widzimy willę Zorza...


...a skoro wspomnieliśmy wcześniej, że coś tu straszy, to przechodzimy przez drzwi między znanym...


...a mniej znanym, czyli w tym przypadku dawnym dworem jezuickim z XVIII wieku, posadowionym na wysokiej skarpie...


...i on także jest zasadniczo nieczynny, do tego mocno ponury i ciężki do sfotografowania, bo nie ma jak tam podejść...


...więc na do widzenia z Polanicą, jeszcze jedno zdjęcie - tym razem z boku...



26.6.12

Dolnośląskie kościoły.


Zachodnio-popołudniowo-kościelnie się jakoś zrobiło na naszych blogach - no trudno, jakoś trzeba to będzie przeżyć ;)

Dzisiaj dwa małe kościółki z Dolnego Śląska i jeden większy. Ale zaczniemy od obrazka, który nas zachwycił - o proszę...


...czas przejść do adremu, czyli pierwszy z dwóch małych kościółków (w Krzyżowicach) - obu zresztą w nieco podobnym stylu...



...i drugi (w Obórkach), niestety w gorszym stanie, za to z malowniczymi pozostałościami cmentarza wokoło...



...dokładnie widać strukturę (de)konstrukcji muru...


...i wszystko wokoło zarośnięte po szyję - ciężko było się przedzierać przez te krzaczory...


...i wreszcie coś bardziej klasycznego - regularny gotycki kościół św. Marcina Biskupa, tym razem w Młodoszowicach...



...a na koniec kolejny obrazek rodzajowy z drogi, pt. "żniwa w pełni"...


23.6.12

Praha - Prasna Brama, Obecni dum i okolice.

Hoho, minął już prawie miesiąc bez zdjęć z Pragi, no to przecież dłużej tak być nie może!
Dzisiaj pokażemy Obecní dům - chyba nieco mniej znany (przynajmniej osobom, mniej znającym Pragę), bo Prašná brána
występuje na pocztówkach dość często. Zainteresowanych szczegółami odsyłamy do linków powyżej, a u nas zdjęcia.

Zaczniemy od praskiej bramy prochowej - na górze jest taras widokowy, no ale my byliśmy na dole...


...a do bramy przylega wspomniany na wstępie piękny secesyjny Miejski Dom Reprezentacyjny...


...wieczorem przyjechała tutaj wycieczka takich wypasionych gości we frakach, że aż strach!...


...a nie, gościom zdjęć nie robiliśmy, bo akurat jeszcze nie przyjechali - jak widać, jest jeszcze całkiem jasno...


...a obok jest bardzo klimatyczna (Senovážná) uliczka, ze świeżo (!) położonymi torami tramwajowymi...


...a tutaj znak przeszłości, choć w dość nowej odsłonie...


...od razu przypomniał się stołeczny neon "koleje radzieckie", więc dla odmiany (po sąsiedzku) hotel Paříž...


...i jeszcze widok na wieżę prochową od tyłu, z elegancką kamienicą na pierwszym planie...


...a na dobranoc, albo dobry wieczór - takie właśnie wieczorne ujęcie z sąsiedniej ulicy...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...