20.6.12

LVI Akcja GTWb - Warszawa z dzieciństwa.

Najstarsze wspomnienia Krabiankowe dotyczące Warszawy wiążą się z królewskim Zamkiem i widokami z tarasu nad trasą WZ.
W związku z powyższem, postanowilim wybrać się na dawno nieodwiedzaną wieżę u Świętej Anny, coby przypomnieć sobie to i owo.

Gdyby ktoś nie wiedział, albo może zapomniał, jak święta wygląda od dołu, to wygląda o tak właśnie...


...a oto i sama wieża, z zamkiem, placem i kolumną na drugim planie...


...dawno nie było Zamku Królewskiego z kolumną Zygmunta, no to skoro jest okazja, to prosimy uprzejmie landszafcik...


...może sama wieża kościoła św. Anny nie wygląda jakoś specjalnie imponująco, ale widoki z niej są znakomite...



...widok na most i praską stronę Wisły, z punktu położonego trochę wyżej niż zwykle oglądają to wycieczki...



...wracamy na plac Zamkowy i widok na kolumnę Zygmunta, albo raczej widok na kamieniczki i kolumnę...


...ech, szkoda że dzisiejszej techniki optycznej nie było w czasach naszego dzieciństwa...


...choć akurat te kadry niewiele różnią się od tych, zapamiętanych powiedzmy dwie czy trzy dekady temu...


...chciałoby się powiedzieć, że gdyby nie ten komin w tle na zdjęciu powyżej, to widok prawie jak parę wieków nazad...


...no nic, na koniec sentymentalnych wspominek, ponad dachami Starówki sam król Zygmunt macha Państwu szabelką na do widzenia :)

8 komentarzy:

  1. "Jak święta wygląda od dołu"? Eee...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogoda dopisała, widoki wyśmienite. Wszystko spod igły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W te rejony zapuszczałem się częściej jako 13 - 14sto latek, szczególnie gdy rodzina z Płocka przyjeżdżała ;) Czasem też latem jeździłem z moją babcią i siostrą, ale tak żeby na 14:00 wrócić bo po raz kolejny na TVP1 grali "Randall i duch Hopkirka" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemne zdjęcia i niesamowite kolory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żeby było śmieszniej, zdjęcia są z różnych dni i różnych aparatów :)
    A Hopkirka uwielbiałem i (niestety) jego duchem straszyłem siostrę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na tych zdjęciach jest to samo wrażenie, co na żywo - że nie stoi się na szczycie budynku, ale wisi nadwieszony nad wykopem trasy WZ.

    OdpowiedzUsuń
  7. taras szewczenko na dzwonnicy - jedno z miejsc we Warszawie, gdzie mnie jeszcze nie było. bywałem za to bywalcem lokalu gastronomicznego poniżej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie to była pierwsza tam wizyta, chociaż nigdy nie stołowałam się w restauracji poniżej ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...