20.8.12

LVIII Akcja GTWb - Światło i cień.

W poszukiwaniu inspiracji do zilustrowania tematu LVIII akcji GTWb, wybraliśmy się aż do Pragi. Prahy znaczy.
Naszym małym 'odkryciem' z tego wyjazdu jest uliczka Zlatá, z której to uliczki migawkę już kiedyś zapodaliśmy.
O ile bowiem hradczańska Zlatá ulička (u Daliborky) znana jest każdemu, to meandrująca po Starym Mieście ulica Zlatá
już chyba nie. W każdym razie trafiliśmy tam po raz pierwszy i - miejmy nadzieję - nie ostatni, bo to magiczne miejsce.

Pierwszy światłocień to kościół świętej Anny i mała prywatna sesja fotograficzna, którą przypadkiem uwieczniliśmy...



...zostawmy kolegę artystę i koleżankę modelkę i popatrzmy na zacne mury (ze stosownym cieniem, a jakże)...


...a przede wszystkim - magiczne latarnie, służące przecież do tworzenia światła...




...ale tak naprawdę, to urok tej pojawiającej się i znikającej za zakrętami i bramami uliczki...


...oraz grę świateł i cieni, w pełni można docenić dopiero po zmroku...


...kiedy dozorca w końcu zatrzaskuje bramę i pozostawia tylko swój mglisty cień...


18.8.12

Niemcza.

Niemcza to bardzo tajemnicze miasteczko, które zwiedziliśmy dosłownie przez kwadrans, bo pogoda nie sprzyjała,
a zasadniczo i tak wcale nie miało nas tam być. Zalety poruszania się własnym transportem są jednak takie, że jak się chce,
to można zrobić skok w bok. Tym sposobem zobaczyliśmy rynek w Niemczy i oto nasza relacja.

Niemcza chlubi się tysiącletnią historią (kroniki kolegi Thietmara), i choć dziś jest to raczej miasteczko nieco podupadłe,
w każdym razie z wyglądu, to daje jakiś obraz tego, jak mogły wyglądać lata jego świetności.

Oto mamy kościół stojący w rogu rynku, pw. św. Piotra i Pawła - teoretycznie pochodzący z końca XIII w., ale wielokrotne
przebudowy, w tym całkowita rozbiórka i postawienie na nowo w drugiej połowie XIX w. sprawiły, że niewiele można
powiedzieć, jak kościół mógł oryginalnie wyglądać. Na pewno jednak nie tak...



...drugim znaczącym budynkiem na rynku jest centralnie nań stojący ratusz, identyczny wiekiem z kościołem św. P & P...


...reszta kamieniczek wokół podłużnego rynku jest w stanie dość podłym...


...niemniej jednak, mimo niedającego się ukryć zapuszczenia, urok lat minionych posiadają...



...rzut oka w górę - ech, gdyby tak 'trochę' kasy w to włożyć...


...i na koniec nieco nostalgiczne obrazki dwa z biblioteką w tle...




16.8.12

Śrem.

Z cyklu 'w godzinę po miastach i miasteczkach Wielkopolski i Dolnego Śląska' odwiedzamy dziś Śrem.

Po prawdzie, to w Śremie byliśmy dwa razy - raz jadąc do Kórnika, a drugi - wracając na kwaterę, ale za tym drugim razem
zdjęcie zostało zrobione prawie w biegu, bo obiekt strategiczny, i tylko czekaliśmy, aż nas ktoś capnie za fraki.

Na początek jednak kilka zdjęć z wizyty w Śremie - najciekawszy zabytek miasta to kościół św. Ducha...




...Śrem, jak na Wielkopolskę przystało, posiada porządne opisy zabytków, mimo że jest ich tutaj dość niewiele...


...ba, jest nawet ciekawa wizualka, w miejscu gdzie kiedyś był most na Warcie...


...centrum starego Śremu w okolicach kościoła jest kwintesencją wyobrażenia o spokojnym małym miasteczku...



...'i to by było (prawie) na tyle', jak mawiał klasyk, a na koniec jeszcze obiecana migawka z tajnego miejsca...


14.8.12

Bielawa.

Odwiedziliśmy niedawno Bielawę - miasto znane m.in. z ponad 200-letniej fabryki Bielbaw (Ch. Dierig)...


...budynki (po)fabryczne są w stanie mocno opłakanym...



...do dziś widać jeszcze oryginalne przedwojenne napisy...


...resztki czasów powojennych także są smętne...


...obok znajduje się za to różowiutki pałac Dierigów, obecnie prywatny hotel-spa(nie)...


...mamy też ciekawy budynek szkolny...


...oraz kościół Bożego Ciała, przed wojną oczywiście ewangelicki...




9.8.12

Praha nocą i z wysoka.

Praha pojawiała się już u nas wielokrotnie, także nocą i nawet czasem nawet z wysoka, ale dziś odcinek łączący te dwa elementy.

Miejscówka raczej oczywista - wzgórze zamkowe, bo panorama czeskiej Pragi stamtąd jest chyba najpiękniejsza.

Zaczynamy zdjęciem z podejścia na Pražský hrad, więc jeszcze przed nocą zdążymy i w piecu..., a nie, to nie ta bajka...


...Hradczany zwiedzone, a tymczasem 'za oknem' już noc, znaczy czas na zdjęcia pomiędzy blankami...



...a jak się uda, to nawet ponad murami, otaczającymi Hrad...



...Staré zámecké schody już się u nas wcześniej pojawiły, za to dziś będą w dwóch odsłonach, na rozchodniaczka...



7.8.12

Mosina.

Odwiedziliśmy ostatnio Wielkopolskę - przejazd co prawda ekspresowy, ale w kilku fajnych miejscach byliśmy.
Na pierwszy ogień idzie Mosina, a to ze względu na fakt, że chcieliśmy na żywo przekonać się, o co chodzi
w powiedzeniu "elegant z Mosiny", bardzo popularnym w Wielkopolsce. Co ciekawe, włodarze Mosiny
zgoła inaczej przedstawiają rodowód tego powiedzenia. No nic, jakby nie było, elegant z Mosiny wygląda tak...



...zaś z przekazów rodzinnych wynikałoby, że określenie powyższe można by strawestować po naszemu
na, powiedzmy, dżentelmena z Grójca (nic oczywiście do Grójca nie mamy, jakby co).

Z innych ciekawostek mosińskich wypatrzyliśmy dawną wieżę ciśnień (ceglaną, a jakże!)...



...oraz budynek bożnicy żydowskiej...



...a pomiędzy budynkami, ze ściany zwiesza się dość upiorna postać... dziwne miasto, ta Mosina...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...