27.9.12

Stronie Śląskie - willa dyrektorska i stacja kolejowa.

Wracamy do kraju i na Dolny Śląsk - dziś dawna willa dyrektora Huty w Stroniu Śląskim oraz budynki (po)kolejowe.
Obecnie w willi mieści się pensjonat, więc można wejść i porobić parę zdjęć wnętrzom. A wnętrza ładnie odrestaurowane,
z pięknymi kaflowymi piecami. Ale po kolei - najpierw widok zewnętrzny...


...i jego schowany za krzakami sąsiad, z cudną wieżyczką...


...wchodzimy zatem do środka i korzystamy z uprzejmości personelu - piec kaflowy w pokoju na parterze...


...i w przedpokoju, czy też może - korytarzu...


...i cała klatka schodowa w 'boazerii'...


...ponad stuletnia stacja kolejowa w Stroniu Śląskim jest już nieczynna - obecnie mieści się tutaj prężnie działające
Centrum Edukacji, Turystyki i Kultury - budynki są w świetnym stanie (widok od strony torów, z dźwigiem przy rampie)...


...kolejowa wieża ciśnień (razem z przyległym budynkiem) jest obecnie w rękach prywatnych, zazdrośnie jej strzegących ;)...


...a na koniec parę tkliwych ujęć z nieczynnych urządzeń strońskiej infrastruktury kolejowej...




...i jeszcze obrazek z sąsiedztwa stacji - stara metalowa brama (w niby-sepii)...


25.9.12

Maszkarony z Mikulova.

Wracając z wakacji, zatrzymaliśmy się w nadgranicznym (Austria/Czechy) miasteczku pt. Mikulov.
Jest tu fantastyczny zamek, kamieniczki, górki i pagórki oraz pozostałości dzielnicy żydowskiej.
Ale dziś jedynym tematem są maszkarony i inne zjawiska okołomasakryczne, stwierdzone w okolicy...



...eee... no właśnie - co autor miał na myśli? kto to wie... to może coś bardziej 'klasycznego'...



...no dobra, ta druga pani może nie jest specjalnie masakryczna, ale za to to pierwsze cóś... niezła rura...


...została wkręcona w maszkarona... no to może miejscowego chowu uskrzydlony sfinksik pci wyraźnie żeńskiej?...


...nie? pliiiz, pliz pliz - wybierzcie mnie...


...bo jak nie, to staniecie oko w oko z nią...



...żyjecie jeszcze? no trudno, to męczcie się teraz z glinopyszczatym...


...albo zakręconym słupem w stylu Obcego...


...aaa, byśmy zapomnieli - niejaki Mucha (podobno Alfons!) spędził był w Mikulovie parę chwil, i z tego błahego w sumie powodu
co drugi domek w mieście szczyci się dziś jakąś wspominką związaną z artystą - a to, że tu mieszkał, a to że jadł, a to że...



...po trudach zwiedzania wypadałoby odpocząć - cóż, kiedy najlepsze miejscówki już zajęte...

 
...na szczęście dzieci, znaczy przyszłość narodu* (świata*/planety*) mają na wszystko wy...pikane...


22.9.12

Wenecja i gondolierzy.

Były już migawki z Padwy, no to nie może nie być migawek z 'sąsiedniej' Wenecji ;)
Dziś nie będzie najsłynniejszych landmarków, ale za to kilka obrazków z mniej zatuptanych zaułków tego słynnego miasta.
Wiadomo, że jak Wenecja, to kanały, gondole i gondolierzy - zacznijmy od dwóch pierwszych elementów...



...jak widać, ciasno wszędzie, a domy wciśnięte jeden na drugi...



...przez wielką lornetę możemy spojrzeć na wielki świat...




...ale wolimy chyba bardziej kameralne widoki wyzoomowane...



...zanim przejdziemy do gondolierów - dwie postacie, dość typowe dla Wenecji...



...ta żywa postać zdecydowanie przyjemniejsza dla oka ;)... no i rzeczeni gondolierzy i kapitanowie wielkiej żeglugi...



...na do zobaczenia z Wenecją - klatka z panem turystą fotografującym Wenecję tabletem (?) i prująca wodę motorówka...



20.9.12

LIX Akcja GTWb - Pamiątka z PRL.

Skoro na stolicy mamy kolejową pamiątkę, to i krabiki wyłuskały coś ze swoich wypraw - to stacja tej kolei, co tu Olek klei?
(zapytałby pilny czytelnik "Elementarza"). Akurat Olka nie spotkaliśmy, ale dworzec kolejowy w Kamieńcu Ząbkowickim
jest przezajefajny bardzo! A dlaczego zapytałby Olek? Ano dlatego, drogi Olku!




PS. Na pewno będzie jeszcze wpis o Kamieńcu i tym dworcu, bo to bardzo ciekawe miejsce :)

18.9.12

Dzierżoniów.

W dzisiejszym odcinku przygód krabików na Dolnym Śląsku nasze chyba największe rozczarowanie - Dzierżoniów.
Po lekturze na temat tutejszych zabytków mieliśmy spory apetyt, ale wrażenia on the spot mocno odbiegły od wyobrażeń.
Ledwie kilka miejsc wartych zobaczenia, a wszystko do oblecenia najwyżej w godzinkę. Zaczniemy od planu (starego) miasta...


...kościoły są tu jak widać trzy - pierwszy z nich - parafialny Maryi Matki Kościoła - stoi dokładnie naprzeciwko tego 'planu'
i może gdyby nie był tak banalnie opanierkowany (fakt, że historia też nie obeszła się z nim łaskawie, jak zresztą i z większością
budowli poewangelickich na Dolnym Śląsku), to kto wie...



...dużo ciekawiej wyglądał kościół pomocniczy, pw. Niepokalanego Poczęcia NMP...




...niestety wnętrza akurat były w remoncie, więc nic nie zobaczyliśmy... za to idąc traktem smoka...


...trafiliśmy na ciekawą bryłę domu pomocy społecznej...


...oraz miejscową synagogę, zamkniętą już w 1937 r., która od tego czasu (z przerwami) sobie niszczeje...



...najciekawszym naszym zdaniem zabytkiem Dzierżoniowa są jednak nieźle zachowane i nadal potężne mury miejskie...




...ciekawie i wcale bogato zdobione wspomnianymi wyżej portalami...



...żegnamy się z Dzierżoniowem wychodząc przez jeden z tych pięknych portali...


...i kończymy tak, jak zaczynaliśmy, choć bardziej oldskulowo - stary muralem/reklamą PKO...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...