23.11.12

Zwierzęta w przestrzeni miejskiej.

Piątek, weekend się zbliża, będzie lajtowo. Zwłaszcza, że zwierzaki są fotogeniczne :)

Mały pies o wielkich smutnych oczach czekał sobie na panią przed sklepem na Śniadeckich...



...ptaszek skikał po zasłanym liśćmi gruzowisku Skry...


...tylko kot jak zwykle nie robił nic, znaczy - pardą - spał z otwartymi oczami, na fotelu państwa fryzjerstwa...


12 komentarzy:

  1. Te psie oczęta kłamać nie mogą :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano pies był tak zmarznięty, że nie miał sił na takie zabawy

      Usuń
  2. piesek z gatunku wstręciuchów, ale jego portret nr 2 przepiękny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałem kiedyś w dzieciństwie zabawkę-pieska, bardzo podobną do zwierzęcia z góry :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie, bo mu wydłubałem oczka.

      Usuń
    2. haha... ciekawy sposób na upiększanie maskotki :P ja tylko goliłam na łyso i malowałam tatuaże swoim barbie ;)

      Usuń
    3. Zabawki w większości mnie nudziły. Ale uwielbiałem klocki, z których powstawały wspaniałe, modernistyczne i funkcjonalistyczne konstrukcje, do których potem celowałem z odległości.

      Usuń
    4. Aaa...więc to tak - to Ty wynalazłeś konstruktywizm i dekonstruktywizm!

      Usuń
  5. Wierne psie oczy, ech... przyjaciel człowieka od zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... pewnie i tak, ja wolę jednak egzystować w otoczeniu kota

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...